Gmina Lubycza Królewska położona jest w południowo-wschodniej części województwa lubelskiego, w obrębie Roztocza Wschodniego, Kotliny Pobuża i Grzędy Sokalskiej, przy drodze krajowej nr 17 łączącej Warszawę ze Lwowem. Zajmuje ona powierzchnię 208 km². Znajduje się tutaj jedno z największych przejść granicznych z Ukrainą: Hrebenne – Rawa Ruska.
Pod względem administracyjnym należy do powiatu Tomaszów Lubelski i jest jego największą gminą. Gmina graniczy od południowego zachodu z gminami: Horyniec -Zdrój i Narol (pow. lubaczowski w woj. podkarpackim); od zachodu z gminami: Bełżec i Tomaszów Lubelski, od północy z gminą Jarczów, a od północnego wschodu z gminą Ulhówek. Południowo-wschodnia granica gminy to jednocześnie granica państwowa z Ukrainą.
Jest gminą typowo rolniczą – to tutaj są najżyźniejsze gleby w Polsce – czarnoziemy tomaszowskie. Zachodnią i południową część gminy – Lasy Monastyrskie obejmuje Południoworoztoczański Park Krajobrazowy (4019 ha). Osobliwością parku są między innymi pomnikowe jałowce, drzewostany bukowe, skamieniałe drzewa i rzadkie gatunki zwierząt np. rysie.
Niezwykłe położenie, unikatowe zabytki oraz piękne krajobrazy sprawiają, że gmina Lubycza Królewska powinna być obowiązkową pozycją dla turystów odwiedzających region. Przez gminę prowadzi wiele szlaków i ścieżek turystycznych, a dla rowerzystów utworzony został szlak rowerowy nad Sołokiją o długości 21 km. To tu znajduje się również największe wzniesienie w województwie lubelskim – Krągły Goraj (388,7 m n.p.m.), a wokół niego można napotkać ślady burzliwej historii tych terenów, czyli schrony bojowe tzw. Linii Mołotowa.

Najstarszym źródłem określającym dzieje Lubyczy Królewskiej jest dokument księcia Siemowita IV z 1422 roku wydany w Bełzie. Określa on nadanie kniastwa w Lubyczy dla Wołochów: braci Jakuba i Miczka. Lubycza w ziemi bełskiej, starostwie rzeczyckim, należała do dóbr koronnych – stąd nazwa Królewska. Najprawdopodobniej w połowie XVIII wieku miejscowość otrzymała prawa miejskie. Wprawdzie do dziś nie odnalazł się akt lokacji miejskiej, to jednak osiemnastowieczne lustracje i inwentarze zaliczają ją do grona miast. Starania podjęte przez władze samorządowe w 2011 roku przy akceptacji społecznej wyrażonej w lokalnych konsultacjach doprowadziły do ponownego uzyskania przez Lubyczę praw miejskich w dniu 1 stycznia 2016 roku.
Po zajęciu Galicji Wschodniej przez Austrię miasteczko początkowo zaczęło się rozwijać. Jednak w XIX w. okoliczne dobra i sama Lubycza nie miała stabilnych warunków do rozwoju. Majątki przechodziły do wielu właścicieli. Kroniki podają, że w tym okresie Lubycza miała ich czternastu. W 1855 roku w Lubyczy uruchomiono pierwszy większy zakład przemysłowy. Była nim fabryka fajansu i wyrobów kamionkowych, która została zniszczona przez pożar w 1911 roku. Jej założycielem był Ludwik Zieliński. Na przełomie XIX i XX wieku w Lubyczy wybudowano fabrykę zapałek, tartak, dwa młyny i gorzelnię, pracujące na miejscowym surowcu. Do czasów drugiej wojny światowej wielokulturową mozaikę dzisiejszego miasta współtworzyli przedstawiciele trzech kultur, religii i narodów – Polacy, Ukraińcy i Żydzi. Na skutek tragicznych wydarzeń po 1939 roku miejscowość została doszczętnie zniszczona. Pozostałością po wielokulturowej historii tych terenów są unikalne zabytki sztuki sakralnej.

W trakcie okupacji sowieckiej, a następnie hitlerowskiej wielu mieszkańców Lubyczy Królewskiej zostało wywiezionych na Sybir i przymusowe roboty do Niemiec. Miejscem kaźni stał się pobliski obóz zagłady w Bełżcu. 4 października 1942 r. Niemcy dokonali krwawej pacyfikacji w Lubyczy Królewskiej i Lubyczy Kniazie.
Rozstrzelano wówczas 16 Polaków i 32 Ukraińców w ramach zemsty za spaloną stajnię i zabite konie SS-Hauptsturmfuhrera Gottlieba Heringa, komendanta obozu w Bełżcu. Wszyscy zabici nie mieli z podpaleniem nic wspólnego. Polacy zostali pochowani we wspólnej mogile na placu kościoła w Lubyczy Królewskiej, a Ukraińcy na cmentarzu greckokatolickim w Kniaziach. Do 1947 r. na tych ziemiach działały również oddziały UPA. Działalność ta wzmogła się po wytyczeniu nowej granicy polsko-radzieckiej w 1945 r. Głośną i okrutną akcją była akcja UPA z nocy 8 na 9 marca 1946 r. Ukraińcy odważyli się zaatakować pułk piechoty rozlokowany w Lubyczy Królewskiej, Lubyczy Kniazie i Teniatyskach. Celem było zniszczenie stacji kolejowej i uwolnienie ludności ukraińskiej.
W latach 1944-1946 większość ludności ukraińskiej przesiedlono do dzisiejszej Ukrainy, resztę zaś deportowano na tzw. Ziemie Odzyskane w czerwcu i lipcu 1947 r. w ramach operacji „Wisła”.
Ogrom zniszczeń wojennych spowodował, że wiele miejscowości nie wróciło do swoich dawnych kształtów. Ślady niektórych osad i ich części przetrwały do dziś w formie nazw okolicznych pól, lasów i nieużytków – Bożyki, Nietreba, Prenatka czy Borysy.

HREBENNE

W Hrebennem znajduje się jedna z najpiękniejszych w Polsce cerkwi. Pochodzi ona z 1600 r. i jest najstarszą kopułową cerkwią na Lubelszczyźnie. Obok cerkwi stoi drewniana, dwukondygnacyjna dzwonnica z XVII wieku. Do 1941 r. znajdowały się na niej 3 dzwony, które zostały zarekwirowane przez Niemców. W latach 60. XX wieku zakupiono dla cerkwi dzwon „św. Mikołaja”, natomiast z okazji 1000-lecia Chrztu Rusi w 1988 r. zakupiono drugi dzwon „św. Włodzimierz Wielki”. Świątynia i dzwonnica odzyskały dawny blask po gruntownej renowacji. Odnowione zostały również zabytkowe ikony i ikonostas. Świątynia jest trójdzielna, składająca się z prezbiterium, nawy głównej i babińca, nad którymi są trzy kopuły.
Po drodze w kierunku Korni mijamy dwa cmentarze. Na pierwszym zobaczymy między innymi pomnik na grobie ukraińskiego poety – Aleksandra Kozłowskiego. Jest on pochowany w grobie miejscowego parocha (proboszcza) – ojca Nila Bogdana Łomnickiego, który się nim opiekował. To tutaj znajdują się także groby mieszkańców poległych w bratobójczych walkach po I i II wojnie światowej. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się cmentarz choleryczny z 1915 r., gdzie pochowano 44 mieszkańców Hrebennego, którzy zmarli w czasie panowania epidemii.
Sama wioska została osadzona na prawie wołoskim i składała się z wielu dworzysk (Barany, Bożyki, Horaje, Jalinka, Smreczyna, Bukowina). W 1565 r. wioskę królewską Hrebenne otrzymał od króla Zygmunta Augusta Stanisław Zamoyski – wojewoda bełski. U stóp stromego wzgórza, na którym znajduje się świątynia, przepływa roztoczański strumyk Prutnik, dopływ Sołokiji.

HUTA LUBYCKA

Miejscowość położona jest na południowo-zachodnim skraju gminy, w granicach Południoworoztoczańskiego Parku Krajobrazowego. Pierwsze wzmianki źródłowe o Hucie Lubyckiej pochodzą z 1676 r., kiedy to jako królewszczyzna mieściła się w granicach starostwa rzeczyckiego. Jej nazwa pochodzi od istniejącej kiedyś huty szkła. Zachowały się tutaj jeszcze fundamenty pieców i ciekawe kamienne przydrożne krzyże bruśnieńskie.
W XVIII w. we wsi istniała drewniana cerkiew parafialna pw. św. Praksedy. W wyniku I rozbioru Polski wioska znalazła się pod zaborem austriackim. W 1787 r. została przekazana wraz ze starostwem rzeczyckim Edwardowi Romanowskiemu w zamian za warzelnie soli w Kossowie. Następni

e tutejsze dobra należały kolejno do barona Zeubitza, Woronieckich i Zielińskiego. W wiosce zachowała się kiernica – sadzawka ze źródełkiem oraz przydrożny krzyż pątniczy. Do sołectwa Huta Lubycka należą Mrzygłody Lubyckie. Niedaleko znajdują się również Mrzygłody, położone już w gminie Horyniec. Jeszcze w XIX w. wieś po stronie lubyckiej należała do Lubyczy Kameralnej, zaś podkarpackie Mrzygłody stanowiły przysiółek wsi Werchrata. Obydwie miejscowości zostały zniszczone w wyniku drugiej wojny światowej. Do sołectwa należy również wieś Pawliszcze, kiedyś stanowiąca część Lubyczy Kniazie.

 

KNIAZIE

W Kniaziach miał siedzibę kniaź – wójt wołoski. Na początku XX w. funkcjonował tu urząd telegraficzny. Znajduje się tu murowana cerkiew pw. św. Paraskewii, która powstała w latach 1798-1806 z fundacji kniaziów lubyckich, potomków Wołochów Jakuba i Miczki. Do uroczystego poświęcenia świątyni doszło 14 października 1806 r. Od 1916 r. w cerkwi znajdowały się relikwie św. Paraskewii przywiezione z Rzymu przez Kazimierza Lubeckiego z matką Pauliną. Niestety cerkiew została uszkodzona w wyniku ostrzału artyleryjskiego czasie II wojny światowej. W jej pobliżu znajduje się murowana dzwonnica i rozległy cmentarz, na którym zachowało się wiele pięknych nagrobków z kamienia bruśnieńskiego. Na cmentarzu znajduje się kamienny krzyż na grobie ostatniego kniazia. W pobliżu wioski pozostały ślady grodu słowiańskiego zniszczone zapewne w czasie najazdów tatarskich na te ziemie. Las Baczków położony był na północ od Kniazi. Kiedyś znajdowała się tam mogiła z krzyżem, przypominającym napad Tatarów na Ruś w 1500 r.

KORNIE

Kornie położone są we wschodniej części gminy, nad rzeką Sołokiją. Od 1388 r. Kornie były własnością rodziny Radzanowskich. W 1497 r. w obozie pod Suczawą w Mołdawii król Jan Olbracht odebrał Kornie Zygmuntowi Radzanowskiemu za niestawiennictwo na wyprawę i nadał je Janowi Tarnowskiemu. Jednak do przejęcia wsi nie doszło i nadal pozostała w posiadaniu Nieszyckich-Radzanowskich. Przed 1532 r. Kornie trafiły w ręce Andrzeja Radzanowskiego, który był również właścicielem Wierzbicy i Mostów Małych. Pierwsza cerkiew we wsi istniała już w 1564 r. W 1725 r. znajdowała się tu drewniana cerkiew parafialna pw. św. Praksedy. Cerkiew murowaną postawiono w 1910 r. według projektu Wasyla Nahirnego – architekta ze Lwowa, który zaprojektował ponad 300 takich murowanych cerkwi. Obecnie cerkiew jest kościołem filialnym parafii w Siedliskach. We wsi do dzisiaj zachowały się chaty rusińskie budowane według tradycji wołoskiej. Były to tzw. chyże. Pod jednym dachem znajdowało się mieszkanie dla gospodarzy, komora do przechowywania jadła oraz pomieszczenia dla zwierząt. Na południe od wioski pozostał nasyp kolejowy. To tędy przebiegał tor kolejowy z Hrebennego do Sokala.

MACHNÓW STARY

Historia Machnowa Starego sięga XIV w. Podobnie jak Kornie i Wierzbicę nabył go w 1388 r. Paweł Radzanowski – jeden z fundatorów kościoła w Rzeplinie. Po jego śmierci dobra trafiły w ręce jego syna Pawła, wojewody bełskiego.
Do czasów drugiej wojny światowej w Machnowie istniała parafia greckokatolicka – cerkiew wybudowano w latach 1900-1904 r. Dziś znajduje się tu kościół filialny pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Świątynią opiekują się Małe Siostry Jezusa, zamieszkujące w budynkach poproboszczowskich.
Będąc w tej wiosce, należy zwrócić uwagę na cmentarz greckokatolicki, na którym zachowało się wiele nagrobków bruśnieńskich. W jego centralnej części postawiono krzyż upamiętniający 100-lecie konsekracji ostatniej cerkwi w tej miejscowości. Znajduje się tutaj także figura Najświętszej Maryi Panny oraz mały ołtarz do sprawowania liturgii. Obok niego znajduje się nagrobek proboszcza parafii, który swój urząd sprawował w latach 1859-1873 – Wiktora Tarasewycza. Na tutejszej nekropolii spoczywa również ksiądz Antin Jaciw, proboszcz sprawujący posługę w latach 1907-1928. W bliskim sąsiedztwie od miejsca pochówku Jaciwa znajduje się grób jeszcze jednego księdza – Iliji Mazykewycza, który pracował tu w latach 1873-1892.

MACHNÓW NOWY

Machnów Nowy jest młodszym imiennikiem pobliskiego Machnowa Starego. Swój rozwój zawdzięczał powstaniu jednego z największych w Polsce kombinatów rolnych. To tutaj zaczęli napływać osadnicy z całego kraju. W latach 70. powstały tu m.in.: ośrodek zdrowia, boisko, restauracje, liczne sklepy i kompleks bloków. Od 1985 r. kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła stał się siedzibą miejscowej parafii. Ożywiło się tu także życie kulturalne. Warto nadmienić, że w miejscowości występowali m.in. Jerzy Połomski czy Irena Santor. Zmiana sytuacji gospodarczej i nowego ustroju spowodowała upadek dawnych PGR-ów.

MOSTY MAŁE

Wioska położona jest w południowej części gminy na lewym brzegu Sołokiji. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1470 r. Przed 1532 r. Mosty Małe trafiły w ręce Andrzeja Radzanowskiego. Jeszcze przed drugą wojną światową funkcjonowała tu drewniana świątynia greckokatolicka, należąca do parafii w Hrebennem. Niestety w 1941 r. spłonęła w trakcie działań wojennych. W XIX w. założono we wsi cmentarz grzebalny, na którym do dziś zachowało się wiele artystycznych nagrobków bruśnieńskich. Dawną pamiątką w miejscowości jest drewniana dzwonnica, obok której istniała przedwojenna kaplica, a wcześniej cerkiew greckokatolicka. W okolicy znajdują się również schrony bojowe z lat 1940-1941.

POTOKI

Pierwsza wzmianka o Potokach pochodzi z 1611 r. Początkowo wieś należała do rodziny Chamców, a następnie do dóbr królewskich. Do czasów drugiej wojny światowej przy drodze z Lubyczy Królewskiej do Hrebennego znajdowała się kapliczka Matki Bożej. Według miejscowych kilkaset lat temu małej dziewczynce objawiła się Matka Boska. Z Potokami związana jest tragiczna historia z czasów wojennych. W 1943 r. w lesie pod Bałaszami rozłożył się tabor Cyganów, o czym ktoś powiadomił Niemców. Hitlerowcy otoczyli obóz, po czym kazali uwięzionym ludziom kopać głęboki dół. Wszyscy Cyganie zostali rozstrzelani. Dziś informuje o tym krzyż, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła. Nazwa wsi pochodzi od niewielkiego strumyka nazywanego dawniej Krupcem.

RUDA ŻURAWIECKA

Historia Rudy Żurawieckiej sięga początków XVII w. Początkowo nazywała się Wolą Żurawiecką, ponieważ osadzona została z inicjatywy (woli) Jana Zamoyskiego między Żurawcami a Lubyczą. W 1603 r. starostwo rzeczyckie, w którym znajdowała się Wola Żurawiecka, Jan Zamoyski przekazał swojemu synowi Tomaszowi. Autor lustracji z 1765 r. podaje już nazwę Ruda Żurawiecka. We wsi było wówczas osiem chałup i karczma.
Ruda Żurawiecka pod koniec XIX w. była częścią Żurawiec w powiecie Rawa Ruska. Miejscowość jest znana z zabytkowego murowanego młyna wodnego na rzece Sołokiji. Młyn przed drugą wojną światową był własnością Żyda Hersza Federbuscha. Do dziś wewnątrz znajdują się stare urządzenia do mielenia mąki.

SIEDLISKA

Miejscowość znajduje się w dolinie Prutnika. Została założona jako jedno z dworzysk przez pasterzy wołoskich przybyłych z Karpat Wschodnich. Pierwotnie nazywała się Stare Hrebenne. Powstała prawdopodobnie na początku XV w. jako zaplecze gospodarcze grodu znajdującego się na wzgórzu Siedliska, zniszczonego na przełomie XV/XVI w. przez Tatarów. Do dzisiaj w wiosce zachowały się dawne zabudowania tzw. chyże. W połowie XV w. Dzierżawcą królewskiej wsi Siedliska był Jacko Dzieduszycki herbu Sas. W XIX w. wieś była własnością Jabłonowskich, od których dobra zakupił książe Adam Sapieha – znany polityk galicyjski. Jego syn Paweł był pierwszym prezesem Polskiego Czerwonego Krzyża. W skład ich majątku wchodziły folwarki w Siedliskach, Hrebennem, Racie i Mostach. Również na początku XIX stulecia w Siedliskach powstała fabryka fajansu, która istniała do początku XX w. Jeszcze do czasów II wojny światowej wieś była ośrodkiem garncarstwa. Dodatkowo na początku XX w. powstała tam elektrownia wodna pracująca na potrzeby dworu z XVI w. Legenda głosiła, że do budowy dworu przy źródełku wykorzystano piasek z mogiły – kurhanu, kryjącego prochy poległych w okresie wojen z XVII w. W związku z tym na dworze miały dziać się dziwne rzeczy i straszyć duchy. Na polecenie księcia Pawła Sapiehy na początku XX w. stary dwór został rozebrany, a z kamieni po nim wybudowano w centrum Siedlisk cerkiew greckokatolicką.
Atrakcją unikalną w skali światowej, która znajduje się na terenie gminy, jest stanowisko geologiczne z fragmentami skamieniałych drzew w Siedliskach. Warto odwiedzić tam Muzeum Skamieniałych Drzew, gdzie można obejrzeć okazy skamieniałych drzew liczących 20 milionów lat. W pobliżu znajduje się także rezerwat przyrodniczy „Jalinka”, chroniący częściowo obszary występowania skamieniałych pni. W celu ochrony tak unikalnego bogactwa geologicznego czynione są starania, aby stworzyć Geopark – „Kamienny las na Roztoczu”.

Skamieniałe drzewa od dawna wzbudzały zainteresowanie, będąc osobliwością i atrakcją turystyczną na skalę europejską. Jan Długosz miejscowym sosnom przypisywał tajemniczą zdolność ulegania skrzemienieniu zaledwie po kilku latach od ścięcia. W rzeczywistości występujące licznie w okolicy Siedlisk okazy skamieniałych drzew to szczątki gatunku Taxodioxylon taxodii. Rosły one w tych stronach kilkanaście milionów lat temu, w neogenie. Niezwykle rzadko odnotowywane w geologii zjawisko krzemienienia polegało na zamianie organicznej substancji drzewnej w nieorganiczną krzemionkę, która w sprzyjających chemicznie warunkach, po prostu zastępowała komórki roślinne. Uczeni przypuszczają, że Taxodioxylon taxodii przed skrzemienieniem swoim wyglądem i właściwościami drewna przypominały współczesne cypryśniki błotne. To jedne z nielicznych gatunków iglastych, które zrzucają igły na zimę.

TENIATYSKA

Nazwa wioski po raz pierwszy wymieniana jest w dokumentach historycznych w 1422 r., kiedy młyn Teniatyszcze i kniastwo lubyckie zostały nadane Jakubowi i Miczkowi. Jako wieś wołoska w dokumentach występuje w 1472 r. W 1754 r. z fundacji królewskiej wybudowano pierwszą drewnianą cerkiew pw. św. Demetriusza (Dymitra). Była ona użytkowana do 1945 r. – opuszczona popadła w ruinę. Przy cerkwi istniała drewniana dzwonnica z 1754 r., przeniesiona w 1988 r. do Kniazi. Za czasów Rzeczypospolitej Teniatyska należały do dóbr krzesłowych województwa bełskiego. Mieszkańcy musieli płacić podatek w naturze na utrzymanie posła ziemi bełskiej w czasie posiedzeń Sejmu. Poseł nie posiadał majątku, więc musiał siedzieć na końcu sali sejmowej i do tego na twardych krzesłach nie mając wiele do powiedzenia.
Do dziś zachował się cmentarz grzebalny, na którym można spotkać XIX-wieczne nagrobki. Po 1947 r. część wsi położona na prawym brzegu Sołokiji przestała istnieć. O dawnych zabudowaniach świadczą kobierce barwinka i duży przydrożny krzyż z 1848 r. Na miejscu dawnej cerkwi św. Dymitra znajduje się malutka drewniana cerkiew, wybudowana przez Fundację im. Iwana Huka.

WIERZBICA

W miejscowości znajduje się klasycystyczny dwór w dawnym majątku Lityńskich-Romerów z początku XX w. oraz kaplica grobowa Lityńskich z 1860 r. W miejscu cerkwi greckokatolickiej p.w. św. Michała Archanioła można zobaczyć krzyż, ufundowany przez byłych mieszkańców wsi pochodzenia ukraińskiego. Na cmentarzu greckokatolickim zachowało się około 450 nagrobków, w tym wiele nagrobków bruśnieńskich.
Na łąkach zwanych Czerniewo między Wierzbicą a Machnowem Nowym znajduje się miejsce kultu miejscowej ludności. Legenda mówi, że woda ze źródełka ma właściwości uzdrawiające. Według tradycji w tym miejscu miał ukazać się dziedzicowi Papparze, Michał Archanioł jako starzec. Dziedzic zobaczył go biorącego wodę z cudownego źródełka pośród pól. Starzec powiedział, że przyjechał tu z dalekich stron, żeby zaczerpnąć świętej wody, która pomaga w chorobie i cierpieniach. Poprosił go również o postawienie tu kapliczki i krzyża. Właściciel gruntów roześmiał się tylko. Sam po pewnym czasie zachorował, dostając paraliżu prawej ręki i nogi. Przypomniał sobie wtedy słowa starca i zaczął leczyć się wodą ze źródełka i bardzo szybko wyzdrowiał. W podziękowaniu Bogu wybudował wówczas kapliczkę. Niestety obiekt uległ zniszczeniu.
Jeszcze przed pierwszą wojną światową mieszkańcy opowiadali, że nocami ukazywały się anielskie procesje z dziwnymi światłami. Niegdyś żołnierz patrolujący pobliską granicę pod Nowosiółkami zobaczył na łące tysiące świateł i cieni.
Obecnie w tym miejscu znajduje się makieta dawnej cerkwi, źródełko z uzdrawiającą wodą oraz kapliczka z figurą św. Michała Archanioła, jako młodzieńca. Replikę kaplicy z 1636 r. wykonał Waldemar Kosiński, parafianin z Machnowa Nowego.

ZATYLE

Zatyle jest wsią, która jeszcze pod koniec XIX w. była częścią Lubyczy Kniazie. Przed wojną Zatyle zamieszkiwali w zdecydowanej większości Ukraińcy. Dla nich było to seło Zatyle. W centrum wioski znajduje się kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. Obecnie jest on filią lubyckiej parafii. Znajduje się tu również kilka stawów rybnych.
Z miejscowością związana jest tragedia z 16 czerwca 1944 r. Tego dnia około godziny 7:30 niedaleko wioski został zatrzymany przez UPA pociąg jadący z Bełżca do Lwowa. Polskich pasażerów z tego pociągu (także kobiety i dzieci) w bestialski sposób zamordowano. Według Janusza Petera z rąk Ukraińców zginęło wtedy 46 Polaków. Po zakończeniu akcji upowcy pozbierali pozostawione przez podróżnych bagaże i odeszli w stronę Zatyla.

ŻURAWCE

Kiedyś miejscowość składała się z wielu dworzysk: Pietnoczki, Jacuchy, Netreba, Korczy, Kapice, Predki, Podgórze. Początki powstania miejscowości sięgają XIV w., kiedy przybyła tu ludność wołoska. Wtedy też zapewne rozpoczęto wydobywanie rudy darniowej i wytapianie żelaza. Administracyjnie tereny te należały do ziemi bełskiej i starostwa rzeczyckiego. Po kongresie wiedeńskim w 1815 r. wyznaczono granicę, która rozdzieliła sąsiadów i ówczesną Galicję Wschodnią. Miejscowa ludność w większości była wyznania greckokatolickiego. Majątki ziemskie położone przy granicy stawały się własnością bogatych ziemian. Majątek Żurawce przeszedł na własność rodziny Jędrzejowiczów (zapewne potomków kupców ormiańskich ze Lwowa).
U schyłku XIX w. właścicielem majątku był Franciszek Jędrzejowicz herbu „Świat z krzyżem” (1850-1899). Majątek bardzo dobrze prosperował. W browarze, gorzelni, młynach i przy uprawie roli zatrudniano w nim ponad 150 osób. W 1885 r. Franciszek Jędrzejowicz został wybrany na posła do Sejmu Krajowego we Lwowie z okręgu rawskiego. Obecny kościół parafialny to dawna cerkiew greckokatolicka pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, wzniesiona w 1912 r. Cerkiew została przejęta przez kościół rzymskokatolicki 4 grudnia 1947 r. Na wyposażeniu jest drewniany ołtarz późnobarokowy z pierwszej połowy XVIII w., ze współczesnym obrazem św. Trójcy w szczycie i ikonami w retabulum: Ukrzyżowania z XVIII w. oraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z 1681 r.; w ołtarzu po bokach dwie rzeźby: św. Anna z Marią czytającą Biblię i św. Józef z Dzieciątkiem. Wyposażenie świątyni pochodzi w większości z kościoła w Uhnowie.
Na cmentarzu zachowało się wiele kamiennych i żeliwnych nagrobków, które pochodzą sprzed 1945 r. Najstarsze nagrobki to tzw. krzyże maltańskie. Drugą grupę stanowią kamienne i żeliwne krzyże na kamiennych słupach. Większość nagrobków pochodzi z bruśnieńskich warsztatów.

 

Wszystkie prawa zastrzeżone - © 2019 Lubycza Czyta